piątek, 19 lipca 2024

Przyszłość Bidena wisi na włosku. Kluczowe dni dla prezydenta USA

Prezydent USA Joe Biden, w odpowiedzi na falę krytyki po debacie prezydenckiej z Donaldem Trumpem, przyznał, że jego występ nie był najlepszy.

Przyszłość Bidena wisi na włosku. Kluczowe dni dla prezydenta USA
fot. Wikimedia Commons

Prezydent USA Joe Biden, w odpowiedzi na falę krytyki po debacie prezydenckiej z Donaldem Trumpem, przyznał, że jego występ nie był najlepszy.

W rozmowie z radiem w Wisconsin określił go mianem "pomyłki", jednocześnie apelując do wyborców, aby oceniali go przez pryzmat jego dokonań na stanowisku prezydenta.

Debata, podczas której Biden miał problemy z koncentracją i wypowiadaniem się, wywołała falę spekulacji na temat jego stanu zdrowia i zdolności do sprawowania urzędu przez kolejną kadencję.

Wątpliwości pogłębiły się po publikacji sondaży pokazujących rosnącą przewagę Trumpa, który zyskuje coraz większą przewagę w kluczowych stanach.

W reakcji na te wydarzenia, Biden zintensyfikował swoje działania mające na celu uspokojenie nastrojów wewnątrz Partii Demokratycznej. Odbył serię spotkań z kluczowymi politykami, w tym z gubernatorami stanowymi i członkami sztabu wyborczego. Zapewnił ich, że nie zamierza rezygnować z walki o reelekcję. "Jestem nominatem Partii Demokratycznej. Nikt mnie nie usuwa. Nie odchodzę" - miał powiedzieć podczas jednego ze spotkań.

Wsparcia udzieliła mu również wiceprezydent Kamala Harris, która w obliczu spekulacji na temat możliwości zmiany kandydata Demokratów, jednoznacznie opowiedziała się po stronie Bidena.

Mimo zapewnień ze strony Bidena i jego sztabu, głosy wzywające do zmiany kandydata nie milkną. "New York Times" i CNN, powołując się na anonimowe źródła, doniosły, że sam Biden miał przyznać, iż jego kampania jest w opałach.

Coraz śmielej o potrzebie zmiany na szczycie listy wyborczej mówią też wpływowi darczyńcy i kongresmeni Partii Demokratycznej.

Wśród potencjalnych następców Bidena najczęściej wymienia się właśnie Kamalę Harris, która cieszy się dużym poparciem wśród demokratycznych wyborców.

Presja na Bidenie rośnie, a najbliższe dni będą dla niego kluczowe. W planach ma wystąpienia publiczne i wywiad telewizyjny, które mogą zadecydować o jego dalszej politycznej przyszłości.