piątek, 19 lipca 2024

Nawałnica zerwała dach hangaru w bazie lotniczej w Leźnicy Wielkiej

Wiatr zerwał dach hangaru, w którym znajdowały się cztery śmigłowce. Dwa z nich - Mi-8 i Mi-17 - uległy uszkodzeniu.

Nawałnica zerwała dach hangaru w bazie lotniczej w Leźnicy Wielkiej
fot. ilustracyjne: Wojsko Polskie

Silna nawałnica, która przeszła dziś rano nad województwem łódzkim, wyrządziła szkody w bazie lotniczej 1. Dywizjonu Lotniczego w Leźnicy Wielkiej. Wiatr zerwał dach hangaru, w którym znajdowały się cztery śmigłowce. Dwa z nich - Mi-8 i Mi-17 - uległy uszkodzeniu.

Do zdarzenia doszło w godzinach porannych. Siła wiatru była na tyle duża, że zerwała znaczną część dachu hangaru. Wewnątrz znajdowały się cztery śmigłowce, z których dwa - Mi-8 i Mi-17 - zostały uszkodzone przez spadające elementy konstrukcji.

Rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Marek Pawlak poinformował, że uszkodzenia nie są poważne. "Zidentyfikowane uszkodzenia maszyn nie są poważne. Wszystko jest do naprawy w naszym zakresie". Nie chciał jednak na razie spekulować, jak długo potrwają prace naprawcze.

Oprócz dwóch uszkodzonych śmigłowców w hangarze znajdowały się jeszcze dwie maszyny. Obecnie trwa ich sprawdzanie pod kątem ewentualnych uszkodzeń.

W gorszym stanie jest sam hangar, którego dach uległ poważnemu uszkodzeniu. Na miejscu pracują już służby, które szacują straty i porządkują teren.

"Nikt nie ucierpiał. Trwa szacowanie strat i porządkowanie terenu" - czytamy w komunikacie wydanym po zdarzeniu. O incydencie została powiadomiona Żandarmeria Wojskowa oraz służba bezpieczeństwa lotów.