piątek, 19 lipca 2024

Polacy, nic się nie stało! Przegrywamy 3:1 z Austrią

Polska reprezentacja może już rezerwować bilety lotnicze do Polski.

Polacy, nic się nie stało! Przegrywamy 3:1 z Austrią
fot. Axel HEIMKEN/AFP

Porażka w drugim meczu eliminacji Euro 2024 stawia polską reprezentację pod ścianą. Po emocjonującym spotkaniu, w którym Biało-Czerwoni zdołali doprowadzić do remisu, ostatecznie ulegli Austrii 1:3. Mecz odbył się na stadionie olimpijskim w Berlinie.

Od początku spotkania to Austria narzuciła swój styl gry, co przyniosło efekt już w 9 minucie. Po zamieszaniu w polu karnym, piłkę do siatki skierował Gernot Trauner, stawiając Polaków pod ścianą. "Mecz o wszystko" - jak określiły go media - rozpoczął się dla podopiecznych Michała Probierza nerwowo.

Polacy stopniowo zaczęli odzyskiwać kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, a ich wysiłki przyniosły efekt w 29 minucie. Dośrodkowanie Jana Bednarka odbiło się od obrońcy, a czatujący na taką okazję Krzysztof Piątek pewnym strzałem doprowadził do remisu.

Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie, choć obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych okazji. Szczególnie bliski szczęścia był Piotr Zieliński, którego rzut wolny tuż przed przerwą minimalnie minął słupek bramki Austriaków.

Niestety, druga połowa to pasmo nieszczęść dla polskiej drużyny.

Mimo wejścia Roberta Lewandowskiego w 58. minucie, który miał być kołem ratunkowym dla Biało-Czerwonych, to Austriacy przejęli inicjatywę. W 66. minucie na listę strzelców wpisał się Christoph Baumgartner, dając swojej drużynie prowadzenie.

Gwoździem do trumny dla Polaków okazała się żółta kartka dla Wojciecha Szczęsnego w 77. minucie, po której podyktowany został rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się Marko Arnautović, ustalając wynik meczu na 3:1.

"Dało się wyczuć rezygnację w drużynie" - piszą komentatorzy, wskazując na brak reakcji po straconych bramkach. Mimo kilku dogodnych sytuacji, Polakom nie udało się już odrobić strat.

W bramce stanął Wojciech Szczęsny, a linię obrony tworzyli: Paweł Dawidowicz, Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Przemysław Frankowski. W środku pola zagrali: Jakub Piotrowski, Bartosz Slisz i Nicola Zalewski. W ataku, pod nieobecność Lewandowskiego, zobaczyliśmy duet: Piotr Zieliński - Krzysztof Piątek.

Ta porażka stawia pod znakiem zapytania szansę Biało-Czerwonych na wyjście z grupy. Już we wtorek czeka ich mecz z Francją, który może przesądzić o ich losie na Euro 2024.