piątek, 19 lipca 2024

Stoltenberg: NATO musi zademonstrować swoją siłę jądrową

W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji i Chin, NATO prowadzi intensywne rozmowy na temat zwiększenia liczby pocisków uzbrojonych w głowice jądrowe.

Stoltenberg: NATO musi zademonstrować swoją siłę jądrową
fot. NATO

W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji i Chin, NATO prowadzi intensywne rozmowy na temat zwiększenia liczby pocisków uzbrojonych w głowice jądrowe. Jens Stoltenberg, sekretarz generalny Sojuszu, w rozmowie z "The Telegraph" podkreślił, że NATO powinno zademonstrować swój arsenał nuklearny oraz wysłać bezpośredni komunikat do potencjalnych wrogów.

Jens Stoltenberg ujawnił, że wśród członków NATO trwają konsultacje dotyczące przeniesienia części głowic jądrowych w stan gotowości bojowej. "Nie zdradzę szczegółów operacyjnych dotyczących tego, ile głowic powinno być w gotowości, musimy konsultować się w tych kwestiach. Dokładnie to teraz robimy" - powiedział Stoltenberg, apelując do państw Sojuszu o transparentność w kwestiach broni atomowej.

Transparentność, według Stoltenberga, pomaga przekazywać bezpośredni komunikat, że NATO pozostaje sojuszem atomowym. Choć celem NATO jest świat bez broni atomowej, Stoltenberg podkreślił, że dopóki broń jądrowa istnieje, NATO również musi ją posiadać. "Świat, w którym Rosja, Chiny i Korea Północna mają broń jądrową, a NATO jej nie ma, jest bardziej niebezpiecznym światem" - ocenił.

Według Stoltenberga, największe inwestycje w arsenał nuklearny planują Chiny. Szacuje się, że do 2030 roku Pekin będzie posiadać około tysiąca głowic jądrowych. Wobec tego, NATO może w niedalekiej przyszłości zmierzyć się z dwoma uzbrojonymi w broń jądrową potencjalnymi adwersarzami: Chinami i Rosją.

Obecnie liczba gotowych do użycia głowic jądrowych w NATO nie jest jednoznacznie określona. Brytyjski arsenał ma rzekomo liczyć około 40 głowic, podczas gdy Stany Zjednoczone posiadają ich około 1700.

Stoltenberg poinformował, że w NATO trwa modernizacja sił jądrowych. "USA modernizują swoje bomby grawitacyjne uzbrajane w głowice jądrowe, które mają w Europie, a europejscy sojusznicy modernizują samoloty, które mają brać udział w realizacji atomowej misji Sojuszu" - dodał.

Silne NATO leży w interesie wszystkich jego członków. Stoltenberg podkreślił, że jest jeszcze ważniejsze, aby Ameryka Północna i Europa działały razem. "Uważam, że jeśli Władimir Putin wygra w Ukrainie, staniemy się bardziej zagrożeni i będziemy musieli zainwestować jeszcze więcej w naszą obronność" - podsumował.

Władimir Putin wielokrotnie zapowiadał, że Rosja może użyć broni nuklearnej do obrony własnej w ekstremalnych okolicznościach. Rosyjski przywódca oskarżał również Stany Zjednoczone i ich europejskich sojuszników o doprowadzenie świata na skraj nuklearnej konfrontacji z powodu przekazania Ukrainie broni wartej miliardy dolarów.

NATO posiada program Nuclear Sharing, który umożliwia udostępnienie głowic jądrowych państwom członkowskim, które nie mają własnej broni jądrowej. Od listopada 2009 r. amerykańska broń jądrowa znajduje się na terenie Belgii, Niemiec, Włoch, Holandii i Turcji. Polska nie jest częścią tego programu.

W kwietniu prezydent Andrzej Duda zaproponował, aby program Nuclear Sharing objął także państwa wschodniej flanki NATO, w tym Polskę. Jednak, jak zaznaczył szef MSZ Radosław Sikorski, na najwyższych szczeblach nie ma na to na razie szans.